List do ks. Kacpra Mazura w Tarnowie - 4

Warszawa, (21/XII1922 r.)
Najczcigodniejszy Ojcze,

Z całą naszą gromadką przesyłam serdeczne życzenia, oby Najśw. Dzieciątko Jezus hojnymi łaskami udarowało Czcigodnego Ojca - błogosławiło wszelkim pracom - udarowało pokojem, a swoją miłością opromieniało każdą chwilę jego życia i osładzało wszelkie cierpienia. Przeżywamy obecnie bardzo ciężkie chwile, panuje ogólne przygnębienie - smutek - a morderstwo dokonane na osobie Prezydenta pogłębiło boleść dojmującą. Przy Żłóbku Pańskim błagać będziemy Boże Dzieciątko, by swoją rączką zażegnało srożącą się burzę przeciw Kościołowi św. i drogiej naszej Ojczyźnie, by zaświtała nam gwiazdka pokoju - jedności w narodzie, a straszna nienawiść partyjna zamieniła się w miłość bratnią tak bardzo zalecaną przez Pana Jezusa. Z naszej strony przyrzekłyśmy Bogu wszystkie nasze krzyże - prace - zawody ofiarować w tej intencji, a ustawiczną modlitwą upraszać łaski potrzebne dla Ojczyzny i błagać o Miłosierdzie Boże dla wszystkich. -[...] Pracy z każdym dniem przybywa, a sił ubywa, młode pokolenie tak słabe, że ciągle trzeba tylko siły podtrzymywać - a starsze pracują - chwilami ogarnia lęk o przyszłość, co się stanie, gdy starsze Pan powoła do siebie, staram się szybko te myśli usuwać, oddając siebie i całą rodzinę w ręce Opatrzności Boskiej, wszak to Boże dzieło, a nie nasze, my tylko lichymi narzędziami w rękach Bożych, jak jedne się zużyją, Pan znajdzie inne lepsze, posłuszniejsze - a łaska Jego, że do czasu nami się posługuje. - Pragnę nad wszystko woli Bożej szukać i jej się całkowicie poddawać. Polecając się pamięci Czcigodnego Ojca przed Panem - całuję jego ręce i pozostaje wdzięczną sługą

Mana Honorata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz