List do s. Natalii Gajewskiej w Krakowie

Warszawa, 14/XII 1923 r.
J.MJ.

Kochana Natalciu.

[...] W tych dniach wróciły 2 sercanki z Kijowa - straszne tam a raczej w całej Rosji prześladowanie Kościoła św., znów zaaresztowano 5 księży, 2 z Żytomierza, pozostał tylko ten co u nas mieszka - czy podoba się P. Bogu cudownie go ocalić - co biedaczki nasze zrobią bez pomocy duchowej i bez jedynego ratunku i wsparcia. Oprócz księży aresztowano 300 osób w Żytomierzu od nikogo nie możemy się dowiedzieć czy pomiędzy nimi nie znajduje się która nasza S[iostraJ. Trzeba gwałt zadawać Najśw. Sercu P. Jezusa gorącą i ustawiczną modlitwą, by okazał swe miłosierdzie nad nami - udzielił światła prześladowcom Kościoła św. i skrócił męczarnie naszych rodaków. Jedna z tych panienek, co powróciły, siedziała 4 miesiące w więzieniu za to, że uczyła dzieci religii: a co najsmutniejsze że kazali ją aresztować Polacy bolszewicy - i że oni są najokrutniejszymi wrogami Kościoła i swoich rodaków - niech nasze Żytomie[rzanki] modłą się gorąco, bo doświadczyły raju bolszewickiego: proszę Ukochane wszystkie o św. modlitwę - czy u Was spokój zapanował - w sejmie straszne rzeczy się dzieją - lewica za wszelką cenę chce Polskę zgubić. Ściskam serdecznie i opiece Bożej polecam

Maria H. -

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz