List do s. Józefy Wilman (?)

20/VII1916 r.
Ukochana Siostrzyczko!

[...] W świetle miłości Bożej patrzeć na siebie i na drugich - Bóg kocha i znosi mnie pomimo moich grzechów, upadków - nędzy - czeka cierpliwie na poprawę - zamiast karać - obsypuje swoimi dobrodziejstwami. W stosunku do bliźnich powinnam według tej samej zasady postępować - drobne rzeczy pomijać - na większe obrażające Boga - a nie mnie, zwracać uwagę słodko, bez goryczy, zniecierpliwienia i gderania. Baczniejszą zwracać uwagę na siebie, niż na drugich - wówczas jasno zobaczymy ile mamy wad - ile drudzy muszą od nas znosić. - Święci byli surowymi dla siebie, a wyrozumiałymi dla drugich, trzymajmy się tej samej zasady, a życie wspólne stanie się łatwiejszym i słodszym. - Więcej człowiek zdziała przykładem, niż najpiękniejszymi słowami. Staraj się ukochana czynić wszystko w spokoju - bez gorączki - jedno po drugim, stawiając zawsze na pierwszym miejscu obowiązki względem Boga i obserwancję - a wówczas Bóg pobłogosławi Twej pracy. - Staraj się obmyśleć każdą rzecz - przewidzieć co Ci potrzebne do spełnienia obowiązku - w ten sposób oszczędzisz wiele czasu, a systematyczna praca stanie skutecznym lekarstwem na gorączkę i rozdrażnienie. [...] Zachowanie milczenia - skupienia - przyglądanie się Panu Jezusowi ukrytemu w Najśw. Sakramencie - rozważenie Jego życia i ducha ułatwi Ci pracę - doprowadzi do słodkiego zjednoczenia z Bogiem - napełni Cię pociechą i męstwem niezbędnym do zwalczania siebie. - Niech Bóg błogosławi ukochaną Siostrzyczkę - wspiera swą łaską, oświeca w trudnościach i dodaje sił do ich zwalczenia. -[...] Powtarzaj często: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Pracuj spokojnie, systematycznie bez gorączki i goryczy - w skupieniu i zjednoczeniu swej woli z wolą Bożą. -[...] Pozwolenia udzielam na czas dłuższy tj. dopóki się nie zobaczymy. - Bogu całym sercem polecam i +

Sługa J. Maria H.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz