List do Sióstr w Krakowie (1928)

Warszawa, 18/10 1928 r.
JMJF

Ukochane i drogie w Panu Siostrzyczki.

[...] Jak się wszystkie miewacie a w szczególności Nowicjusz- ki i pró[bantki] - jak im nauka idzie, a szczególniej praca wewnętrzna, czas już krótki dla tych co kończą Nowic[jatj. Powinny z podwójną energią zwalczać starego człowieka a przyoblekać się w nowego, wedle wzoru Chrystusa Pana. - Młode zaś niech dobrze zrozumieją, że od pierwszej chwili wejścia do Nowicjatu] muszą wytrwale pracować nad wykorzenieniem swoich wad, a nabyciem cnót niezbędnych, i od dobrego użycia czasu Nowicjatu zależy ich dalsze życie, niech więc z tego drogocennego czasu korzystają nie tracąc ani chwilki na próżno - a nade wszystko niech ukochają całym sercem Pana Jezusa, nadsłuchują Jego głosu i według Jego natchnień niech postępują. Niech nie zapominają, że warunkiem do tej pracy jest skupienie, zachowanie milczenia ewangelicznego - gorące pragnienie naśladowania Pana Jezusa i ustawiczne przełamywanie swej miłości własnej, oraz swej woli zepsutej, jeżeli nie pokochają posłuszeństwa, pokory i milczenia, a także cierpienia nie ma mowy, aby były dobrymi zakonnicami zdolnymi do pracy na chwałę Bożą - pożytek dusz - uświęcenia swej duszy. O siłę do pracy nad uświęceniem siebie - zaparciem, przełamywaniem siebie, muszą ustawicznie i gorąco się modlić, wierząc mocno że Pan Bóg takiej modlitwy zawsze wysłuchuje i wspierać nas gotów w każdej chwili. Proszę [...] polecić moją biedną duszę pamięci przed Panem [...]. Ściskając wszystkie serdecznie, Opiece Bożej polecam i pozostaję kochającą

Maria H.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz